Środa,
-Czekaj Kinga! Jeszcze tylko zamknę drzwi, o dobrze możemy iść-powiedziałam zamykając dom na klucz. -Masz zadanie z polaka?-spytała.
-Jasne, jak mogłam zapomnieć, a propos co było?
-No o ile się nie mylę to wypracowanie na 2 strony o poezji-powiedziała z sarkazmem w głosie.
-ach to, spoko zrobiłam ale nie wydaje mi się żeby było dobrze ale liczą się chęci no nie?
-ale dasz przeczytać przed lekcją?- prosiła.
-Eee ... no wiesz co, takie bzdury chcesz czytac?- spytałam
-Proszę, zresztą wiesz, że prace jakie napisałaś byy genialne i tego nie da się ukryć. Chyba wszystkie czytałam i naprawdę ciągają. Są ciekawe jak książki .....yyy tej no jak ona miała? Czekaj, muszę sobie przypomnieć.
-Jak Kinga myśli to wygląda jak by ją coś bolało.
-Yyy, Chotomskiej?
-Nie nie czekaj mam na końcu języka!
-Nie męcz się, a czeka jmoże chodzi ci o Ewą Nowacką?
-Taaaak, jejku jakie to trudne nazwisko do zapamiętania.
- Eee ja wiem, nie ma tragedii.
-To co dasz przeczytac?-zrobiła minę jak jakis zbity piesek i juz na następnej przerwie czytała moje wypracowanie. Przyglądałam jej się uważnie, jakie uczucia wyraża na twarzy, czy jej się podoba, czy jest jednak cos nie tak. po 15 minutach czytania swierzdziła:
-Jeśli nie wezmiesz się za pisanie książek to twoje wypracowanie zawędruje do pana Krzysia- Zagrozić mi chyba chciała panem polonistą.
-To nie jest aż tak dobre, przestań gadać bzdury, nie jestem jakąś nie wiedomo jak dobrą pisarką- odparłam.
-Jesteś właśnie, czy ty tego nie pojmujesz?! Za takie pisanie można zarobić kupę kasy, pomyśl nad tym.
-Naprawdę tak myślisz?, że ja się nadaję a pisarkę?, no może troszkę wiem jak pisać... różne wypracowania, ale bez przesady. Jak tylko wróciłam do domu pokazałam mojej mamie wypracowanie z polaka i spytałam czy mogła bym napisać dobrą książkę, odpowiedż brzmiała:
-Wiesz jak tylko mi powiedziałaś to moją pierwszą myślą było sprzedawanie twoich dzieł, spójrz tylko ile szczęścia cię spotka, w przyszłości bedziesz znana i bogata, czy nigdy o tym nie marzyłaś? O sławie i pieniądzach?
-Ale ja nie chcę być taka jak Stella, piękna i bogata, i jescze do tego slawna. Ale ty tak na serio we mnie wierzysz?
-Oczywiście jeszcze nigdy nie byłam z ciebię taka dumna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz